Reklama
  • Czwartek, 16 lutego (08:05)

    Zespół Turette'a. Niewychowany? Chory!

Co robić, kiedy ciało nas nie słucha? Doświadczenie mówi: przeczekać. Tak przynajmniej jest przy zespole Tourette’a.

Czym jest zespółz Tourette’a?

Tę przypadłość rozpoznaje się po nagłych, niezależnych od woli, ruchach lub zachowaniach. Objawy pojawiają się zwykle między 3. a 9. rokiem życia. Zaczyna się na ogół od prostych tików – takich jak mruganie, wzruszanie ramionami czy mlaskanie – albo dźwięków (chrząkanie, pociąganie nosem). Cierpiący na to zaburzenie nie mogą powstrzymać tych zachowań. Uznawane za charakterystyczne dla Tourette’a przekleństwa lub obsceniczne gesty w rzeczywistości dotyczą jedynie 10-15 proc. chorych. Choć u części z nich spotyka się tiki złożone, które można wziąć za celowe działania.

Chodzi np. o dotykanie, podskakiwanie, skłony czy wypowiadanie słów, a nawet zdań (zwykle powtarzanie czyichś lub własnych wypowiedzi). Najgroźniejsze są tiki prowadzące do samookaleczenia, np. uderzanie głową czy bicie się po twarzy. Tiki często się nasilają, gdy chory jest podekscytowany, a słabną podczas wykonywania nudnych, wymagających skupienia czynności. Bywa, że wyzwalają je określone okoliczności, np. ciasny kołnierzyk może nasilać kręcenie głową, a widok cierpiącego na katar – pociąganie nosem i chrząkanie. Niekiedy chory, by złagodzić wewnętrzne napięcie, musi powtórzyć tik określoną liczbę razy. Co ciekawe, tiki nie znikają podczas snu, choć na ogół znacząco słabną.

Reklama

Co jest przyczyną tej przypadłości?

Wciąż jej nie znamy, choć pewną rolę mogą odgrywać nieprawidłowości w budowie mózgu oraz nierównowaga neuroprzekaźników (dopaminy, serotoniny i noradrenaliny) – substancji odpowiedzialnych za komunikację między komórkami nerwowymi.

Jak rozpoznać tę chorobę?

Diagnozę na ogół stawia się na podstawie objawów, obecnych niemal codziennie i powtarzających się wielokrotnie w ciągu dnia przez co najmniej rok, bez przerwy dłuższej niż trzy miesiące. Niestety, nie ma badań obrazowych ani laboratoryjnych, które by przesądzały: „to tourette”.

Jak się leczy zespół Tourette’a?

Jeśli tiki są łagodne, na ogół się go nie leczy, bo uboczne skutki leków (senność, tycie, spadek koncentracji, drżenie rąk czy niezamierzone ruchy ciała) bywają gorsze. Jeśli zaburzenia znacząco wpływają na funkcjonowanie, można zastosować neuroleptyki, a u niektórych chorych skuteczne są inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny (stosowane w depresji).

Są prowadzone badania nad stosowaniem agonistów dopaminy i leków wpływających na układ glutaminergiczny w mózgu. Terapia musi być dobierana indywidualnie, bo nie ma jednego leku, który pomagałby wszystkim. Z metod niefarmakologicznych pomocna bywa specjalna terapia behawioralna oraz głęboka stymulacja mózgu.

Objawy często zmieniają nasilenie bez wyraźnego powodu. Mogą na jakiś czas zanikać, żeby potem znowu się pojawiać. Szczyt przypada na ogół na okres pokwitania, po czym u większości choroba wycisza się i ustępuje.

Tylko u co piątego tiki przeszkadzają także w dorosłym życiu. U wielu osób współistnieją inne zaburzenia, takie jak depresja, ADHD, dysleksja i problemy z liczeniem oraz myśli i zachowania obsesyjne i kompulsywne. Sam zespół nie upośledza jednak inteligencji.

Lekarz medycyny Małgorzata Załoga odpowiada na pytania Czytelników

Twoje Imperium

Zobacz również

  • Potrafi w mgnieniu oka zwalić z nóg nawet silną osobę. I na ładnych kilka dni zatrzymać ją w łóżku. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.