Reklama
  • Czwartek, 23 lutego (14:00)

    Tężyczka. Skurcze mięśni poza kontrolą

Tężyczka ma dwie postacie – jawną i utajoną. Pierwszą łatwo jest zdiagnozować. Drugiej lekarze czasem szukają latami, zwykle rozpoznają ją przypadkowo.

Reklama

Zdrowy człowiek jest przyzwyczajony do panowania nad mięśniami. Kurczy je, kiedy chce (np. by zapoczątko wać jakiś ruch), a potem rozluźnia. Tężyczka to choroba, która zaburza ten proces: sprawia, że skurcze mięśni stają się niezależne od naszej woli.

Medyczny opis tężyczki: stan nadmiernej pobudliwości nerwowo-mięśniowej. Oznacza to właśnie, że pojawiają się niekontrolowane skurcze mięśni, które potrafią być naprawdę silne. Jawna postać choroby przebiega w postaci napadów.

Zwykle zaczyna się od objawów delikatnych: zaczyna nas mrowić okolica ust i opuszki palców. To uczucie nie jest nieprzyjemne czy bolesne, choć bywa niepokojące. Dopiero potem pojawia się uczucie wzmożonego napięcia w obrębie mięśni twarzy, rąk i nóg. Mogą się wtedy pojawić ich przykurcze – to znaczy, że mięsień sam się „ściąga”.

Najczęściej dotyczy to mięśni, które sterują ułożeniem palców dłoni. Przykurcz sprawia, że kciuk jest przyciągany do wnętrza dłoni, palce czwarty i piąty są zgięte we wszystkich stawach, a środkowy i wskazujący są wyprostowane.

Czasem napad przebiega tylko z przyciągnięciem kciuka. Dłonie nie są jedynymi ob szarami, zajętymi przez skurcze. Zwykle jest to tylko początek. Objawy te rozprzestrzeniają się na przedramiona, ramiona i klatkę piersiowa. Jeśli sięgną twarzy, pojawiają się skurcze powiek i mięśni wokół ust, formując charakterystyczne „usta karpia”.

Kurczyć się mogą także mięśnie nóg – to staje się już nie tylko niepokojące, ale wręcz bolesne. Podczas takiego ataku mogą nam też drżeć palce i usta, dokuczać światłowstręt czy podwójne widzenie i migrenowy ból głowy.

Chorzy często skarżą się też na to, że atakowi towarzyszy uczucie niepokoju lub silny lęk i pobudzenie psychiczne. Z tego powodu zaczynają głębiej i częściej oddychać, doprowadzając do hiperwentylacji – czyli za dużej ilości tlenu w organizmie. Chociaż bardzo nieprzyjemny, taki atak nie jest groźny dla zdrowia. To jednak nie oznacza, że nie jest groźna sama choroba: może się taką stać, jeżeli skurcze mięśni obejmą oskrzela czy krtań.

Wtedy może dojść do tak znaczącego zwężenia dróg oddechowych, że choremu trudno jest zaczerpnąć powietrza! Podczas ataku może się zdarzyć utrata przytomności, choć to jest najczęściej związane bardziej ze zjawiskiem hiperwentylacji niż ze skurczami mięśni.

Czasami tężyczka jest mylona z padaczką, bo podczas takiej utraty przytomności chorzy miewają drgawki. Są to wprawdzie sytuacje rzadkie, ale dla chorego niebezpieczne.

Między atakami choroba też daje znać o sobie. Może powodować zmęczenie, ogólne osłabienie, niepokój, rozdrażnienie, zaburzenia pamięci i koncentracji. Zdarza się, że dotknięte nią osoby cierpią na bezsenność, wycofują się z aktywności towarzyskiej.

Bywa, że mrowienie w obrębie twarzy i kończyn dokucza im cały czas, a wtedy – w połączeniu z niepokojem – lekarze błędnie biorą te objawy za symptomy nerwicy.

Tężyczka utajona jest dużo częstsza niż jawna. Różni się od niej tym, że objawy chorobowe są zdecydowanie słabsze. Nie pojawiają się wprawdzie samoistne skurcze mięśni, ale organizm jest ciągle w większej gotowości skurczowej: wystarczy drobny bodziec, by skurcz się pojawił.

Tężyczkę mogą też sugerować takie objawy, jak ogólne podenerwowanie, bezsenność, obniżenie nastroju, męczliwość, drętwienie czy mrowienie kończyn, napady uczucia słabości, kołatania serca czy bóle w jego okolicy.

Cierpiący na tężyczkę utajoną miewają też wzdęcia, kolki i bóle brzucha. Zdarzają się im też niekontrolowane (choć krótkie) skurcze mięśni twarzy czy rąk. Aby lekarz mógł rozpoznać tężyczkę, musi przeprowadzić wywiad z osobą chorą i zlecić kilka badań. Trzeba bowiem zbadać krew i oznaczyć poziom magnezu i wapnia. Trzeba zrobić badanie serca (echo serca i EKG), aby wykluczyć problemy z mięśniem sercowym.

Należy zrobić badanie EEG, aby przyjrzeć się elektrycznej pracy mózgu (trzeba wykluczyć zaburzenia padaczkowe). Konieczne jest też badanie elektromiograficzne, czyli takie, które kontroluje odpowiedź mięśni oraz nerwów obwodowych na impulsy, które do nich dochodzą. Najlepiej, jeśli tężyczkę utajoną leczy doświadczony neurolog.

Podstawowe niedobory

Najczęściej przyczyną tężyczki jest hipokalcemia. To zbyt niski poziom wapnia we krwi. Pierwiastek ten steruje aktywnością i pobudliwością mięśni. Bierze udział w przekazywaniu impulsów nerwowych.

U osób z tężyczką niedoborowi wapnia zwykle towarzyszy niedobór magnezu. Przy niedostatecznej ilości tego pierwiastka wzrasta skłonność mięśni do drgania czy drętwienia.

Co jej sprzyja?

Ryzyko rozwoju tężyczki mogą zwiększać:

1. Zaburzenia hormo nalne. Chodzi o hormony produkowane przez przytarczy ce. Wydzielają one parathor mon, odpowiedzialny za regulację poziomu wapnia we krwi. Bywa, że przy operacji gruczołu tarczowego niechcący usuwa się przytarczyce – są maleńkie, trudno je od tarczycy oddzielić.

2. Choroby jelit. Niektóre upośledzają wchłanianie wapnia – nawet, jeśli jest go w diecie pod dostatkiem. Tak działają: choroba Crohna, owrzodzenie dwunastnicy, zespół jelita drażliwego.

3. Leki moczopędne. Są to tzw. diuretyki pętlowe, np. furosemid. Powodują, że wraz z moczem wydalana jest większa ilość wapnia.

4. Niedobór witaminy D. Jest konieczna do przyswajania wapnia.

5. Choroby ogólne. Rozwojowi tężyczki sprzyjają cukrzyca, alergie i choroby tarczycy.

Skąd brać wapń?

Jego niedoborom można zapobiegać poprzez mądrze zaplanowane menu.

Pierwiastek ten kryje się w przetworach mlecznych (przy czym w żółtym serze jest go więcej niż w mleku czy jogurcie).

Jest go dużo także w szprotach, sardynkach, łososiu, soi, jajach, brokułach, burakach, fasoli, nasionach słonecznika, orzechach, figach suszonych. Pewne ilości wapnia kryją się także w szpinaku.

Nie jest on jednak polecany do codziennego spożywania, bo zawiera szczawiany – to organiczne związki chemiczne, które zwiększają ryzyko zachorowania na tężyczkę.

Podobnie działają rabarbar i szczaw – tych produktów lepiej unikać. Należy też zmniejszyć podaż alkoholu, mocnej herbaty i kawy (napoje te powodują ucieczkę wapnia z organizmu). To samo ograniczenie dotyczy też produktów zbożowych oraz nasion roślin strączkowych.

Zawierają one bowiem kwas fitynowy, który – spożywany w większych ilościach – utrudnia wchłanianie wapnia w jelitach.

W zaawansowanej postaci tężyczki konieczne jest leczenie dużymi dawkami wapnia, a taką kurację przeprowadza się w szpitalu.

Dobry Tydzień

Zobacz również

  • Nie rozumiem, nie pamiętam... – bywa, że 40-latek ma gorszą zdolność koncentracji i pamięć niż osoba 70-letnia. Sprawdźmy, co sygnalizują takie kłopoty i jakie zmiany warto wprowadzić. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.