Reklama
  • Wtorek, 21 lutego (13:05)

    Kłopoty z błędnikiem

Błędnik to centrum zmysłu równowagi. Gdy szwankuje, nie da się normalnie funkcjonować.

Reklama

Od zmysłu równowagi zależy nasza orientacja w świecie zewnętrznym. To dzięki niemu czujemy swoje ciało w przestrzeni – w jakim kierunku się porusza, czy się obraca, wychyla od pionu lub przesuwa się w górę czy w dół. To wszystko rejestruje i przetwarza na zrozumiałe dla mózgu sygnały niewielka struktura w uchu wewnętrznym, zwana błędnikiem.

To właśnie błędnik sprawia, że możemy prosto chodzić, okręcić się wokół siebie i wciąż wiedzieć, gdzie jesteśmy. I automatycznie podnieść się w górę po upadku.

Czasem błędnik zaczyna źle działać. Pojawiają się zawroty głowy. Łatwiej je znieść, jeśli są łagodne i dają „tylko” wrażenie lekkiego kołysania się ziemi pod stopami. Przy gwałtownych trudno jest zrobić cokolwiek, bo każdy ruch głową czy ciałem kończy się silnym falowaniem i wirowaniem świata wokół nas.

Jest to opisywane jako poczucie poruszania się ciała w inną stronę niż wszystko dookoła. Podłoże wydaje się niestabilne, jakby się unosiło i opadało, wirowało i kręciło; ziemia zapada się pod nogami. Czujemy, że się zataczamy, jakby coś nas ciągnęło w jedną stronę.

Napady zawrotów głowy mogą być gwałtowne i krótkie albo łagodne i trwające wiele godzin. Zdarza się, że są i gwałtowne, i długie. Jedno je łączy: dopóki trwają, nie można mówić o komforcie życia. Chorzy unikają ruchu – nawet najmniejsze poruszenie głowy powoduje, że wirowanie powraca.

Zawroty głowy to nie jedyny problem. Błędnik wysyła całe mnóstwo sygnałów do mózgu. Kiedy zmysł równowagi szaleje, oszołomiony wysyłanymi przez niego sygnałami mózg rozsyła po ciele błędne informacje. Np. do żołądka: czujemy mdłości, możemy mieć wymioty – zupełnie, jakbyśmy zeszli z dużej karuzeli.

Z komórkami czuciowymi w błędniku współpracują też receptory w mięśniach, ścięgnach i stawach. Dlatego kończyny mogą wydawać się wiotkie albo „nieposłuszne”, jakby przestawały nas słuchać. Dziwne rzeczy dzieją się też z uszami i oczami. Podczas ataków wirowania może w uszach piszczeć, szumieć, dzwonić, trzeszczeć, tykać. Im ciszej wokół nas, tym głośniejsze wydają się te dźwięki.

Błędnik jest bezpośrednio połączony z uchem środkowym, więc kłopoty z jednym często oznaczają problemy z drugim. Zaburzenia równowagi odbijają się też na oczach, choć błędnik nie ma z nimi bezpośredniej relacji.

Mózg, układając sobie mapę otoczenia, posługuje się informacjami i z błędnika, i z oczu – preferując nawet sygnały wzrokowe. Podczas zawrotów głowy pojawia się więc oczopląs – to mózg stara się „nadrobić” za pomocą ruchów gałek ocznych różnice między tym, co mówi błędnik, a tym, co meldują oczy.

Problemy z błędnikiem mogą mieć różne przyczyny. Jeśli zawrotom głowy towarzyszy ból ucha, można sądzić, że to ostre zapalenie błędnika, do którego dochodzi w przebiegu zapalenia ucha wewnętrznego. Do procesu zapalnego prowadzić może wiele czynników, np. wirusy (najczęściej grypy, ospy wietrznej, półpaśca czy odry, a nawet opryszczki). Czasem błędnik atakują bakterie, które przywędrowały z ucha środkowego – przewlekłe zapalenie tej części ucha to najczęstsza przyczyna zapalenia błędnika.

Błędnik choruje też w przebiegu chorób autoimmunologicznych, np. stwardnienia rozsianego. Mogą go także uszkodzić różne substancje (np. alkohol, niektóre antybiotyki, leki moczopędne, hormonalne środku antykoncepcyjne). Po odstawieniu danej substancji stan zapalny mija, ale spowodowane nią uszkodzenie w uchu wewnętrznym może pozostać.

Nie tylko zapalenie błędnik

Zawroty głowy wywołują też inne jego schorzenia. To np. otoskleroza, choroba, dotykająca kostną część błędnika – w uchu wewnętrznym powstaje nieprawidłowa tkanka kostna, która zaburza pracę kosteczki słuchowej.

Efekt? Zaburzenia równowagi i słuchu. Zawroty głowy wywołuje też choroba Meniere'a. Powoduje, że w błędniku gromadzi się limfa, co zwiększa ciśnienie w jego wnętrzu.

Jakie badania?

1. Otoskopia. To wziernikowanie ucha. Umożliwia wykrycie miejsca, w którym ulokował się stan zapalny.

2. Audiometria. Badanie kontrolujące, czy uszkodzeniu nie uległ słuch.

3. RTG kości skroniowej. Trzeba obejrzeć kształt czaszki. Czasem, zamiast RTG, robi się tomografię głowy.

4. Wideonystagmografia. Pacjentowi zakłada się gogle, w których zamontowana jest kamera, śledząca ruchy gałek ocznych.

Informacje przekazuje ona do komputera, który tworzy z nich wykres pozwalający stwierdzić, na ile ruchy gałek ocznych „pasują” do faktycznego położenia ciała i głowy pacjenta.

Mały, lecz bardzo ważny

Błędnik ma bardzo skomplikowaną budowę. Znajduje się w uchu wewnętrznym, w części skalistej kości skroniowej. Składa się z dwóch podstawowych części: kostnej i błoniastej. Część kostna to rodzaj rusztowania, w którym są kanały i jamy. W nich znajduje się część błoniasta – to właśnie ta część odbiera sygnały z otoczenia.

W jej skład wchodzi błędnik ślimakowy, odpowiedzialny za odbiór dźwięków. Są tam też struktury odpowiedzialne za równowagę – to przedsionek oraz trzy kanały półkoliste.

Jak działa? Kanały półkoliste są wypełnione płynem. Kiedy poruszmy głową na boki lub kręcimy się wokół własnej osi, płyn się przemieszcza – jego ruch odbierają receptory, które znajdują się na ściankach tych kanałów.

W przedsionku (to miejsce łączące ślimak z kanałami półkolistymi) z kolei znajdują się receptory, które odbierają tzw. ruch liniowy – czyli kiedy przyspieszamy lub poruszamy się w górę albo w dół.

Dobry Tydzień

Zobacz również

  • Dwa lata temu przez kilka miesięcy le czona byłam na depresję. Lekarz psy chiatra zalecił mi preparaty, po których jeszcze gorzej się czułam. Zamienił je na inne – nie poskutkowały. Pomógł mi dopie... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.